19 sty 2017

Ulubieńcy miesięca- Grudzień/Styczeń

Cześć!
Grudzień się już dawno skończył, styczeń dalej trwa, a ja mam dla Was ulubieńców obu tych miesięcy. Są to perełki, które używałam cały czas i używam dalej. Rzeczy, które Wam tutaj pokażę są z półki kosmetycznej, pielęgnacyjnej a nawet trafiła się jedna książka.



 Jeśli chodzi o produkty kosmetyczne to mam tu cztery, które zawładnęły moim sercem:

Korektor ideal skin/INGRID

Idealnie kryje, maskuje cienie pod oczami oraz niedoskonałości. Jego cena zachęca jeszcze bardziej do zakupu. Mogę powiedzieć, że sprawdza mi się idealni i na pewno zostanie ze mną na dłużej. (Odcień 11)

Pomadka Long Stay/Golden Rose

Każdy na pewno zna płynne, matowe pomadki Golden Rose. Mnie one także zachwyciły. Pierwszym plusem jest to, że są w formie płynnej. Mają idealne matowe wykończenie i długo trzymają się na ustach (o czym świadczy także ich nazwa). Osobiście posiadam odcień o numerku 11 i myślę, że skuszę się na więcej odcieni z tej firmy.

Eyebrow Pencil/WIBO

Kredka z Wibo jest chyba jedną z najlepszych jakie miałam. Kupiłam ją bo poprzednia kredka mi się skończyła i mogę stwierdzić, ze był to bardzo udany zakup. Do tego ma szczoteczkę, którą można wyczesać pomalowane brwi. 

Eyebrow Fixer/WIBO 

Bezbarwny żel utrwalający kształt brwi. Stosuję go po pomalowaniu kredka. Brwi są utrwalone cały dzień, więc jak najbardziej na plus. 




Balsam do ciała/ISANA

Świetnie nawilża ciało. Posiada pompkę, więc nie musimy martwić się o ubrudzenie rzeczy dookoła. Szybko się wchłania i nie pozostawia skóry tłustej. Malinowy zapach balsamu jest obłędny.

Lip Therapy/VASELINE

Mój zimowy Must Have. Gdy mam spierzchnięte usta od razu po niego sięgam. Usta dzięki wazelinie zyskują niezawodną ochronę i dodatkowe nawilżenie. Ma piękny różany zapach, a jego małe opakowanie znajdzie miejsce w każdej torebce.

Krem bionawilżający/ZIAJA

Krem stosuję codziennie od miesiąca, a ledwo widać zużycie. Ma lekką formułę i świetnie nawilża moją skórę. Ma śliczny, neutralny zapach białej herbaty. Idealnie sprawdza się także jako baza pod makijaż.




Jeśli chodzi o książkę to w ostatnim czasie przeczytałam właśnie tą. Podnosząca na duchu historia autorki książki. Kiedy Jodi zachorowała i miała punkt krytyczny w swoim życiu wpadła na pomysł założenia strony internetowej Milion Cudownych Listów. 
Bardzo polecam przeczytać Wam tą książkę, bo jest warta uwagi. 



Mam nadzieję, że post się podobał i zachęciłam Was do powyższych produktów. Chciałabym, żeby posty tego typu pojawiały się co miesiąc albo chociaż co dwa. Do zobaczenia :*

9 komentarzy:

  1. Miałam pomadki z GR i kredke z wibo :) polecam jak najbardziej :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego wszystkiego miałam jedynie pomadki z GR, które zawładnęły moim całym sercem i często je używam. Zarówno te płynne, jak i te standardowe. Ich produkty po prostu biją inne drogie na głowę. O marce WIBO też słyszałam bardzo dużo. Szczególnie o różu, który jest zamiennikiem droższego NARSA.
    Na pewno przetestuję żel do brwi. Zawsze się na niego czaję i jakoś nie ma okazji by kupić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Same perełki Widzę :)
    Uwielbiam pomadki z GR.
    Mam już spora kolekcje.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomadki z GR lubię, ale chyba preferuje wersje w kredce. Wygodniej mi się je jednak nakłada ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. uWIELBIAM TE PRODUKTY DO BRWI Z wIBO są momi ulubieńcami i ta pomadka z GR też mam w takim samym odcieniu co ty kocham <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba się skusze na te dwa produkty z: golden rose i wibo(kredka)!
    julie-s-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnego z tych produktów nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajni ulubieńcy:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie testowałam tych produktów.
    Ciekawy post :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń